Bliski kuzyn jelenia zadomowił się w Polsce. Jest ich coraz więcej
Stado Danieli zamieszkujące Trójmiejski Park Krajobrazowy w ciągu 5 lat podwoiło swoją liczebność. Stały się atrakcją, którą mogą podziwiać także kierowcy, ponieważ zwierzęta upodobały sobie łąkę w pobliżu drogi ekspresowej. To tylko jeden z dobrze znanych przykładów, ponieważ populacja danieli rośnie w całym kraju. I nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że gatunek ten jest rodzimy dla rejonu basenu Morza Śródziemnego. Skąd wzięły się daniele w Polsce i jak odróżnić je do sarny czy jelenia?
Daniel zwyczajny jest ssakiem z rodziny jeleniowatych. Jest mniejszy od jelenia szlachetnego, ale większy od sarny. Do pomyłek dochodzi najczęściej latem, kiedy ciało danieli pokryte jest plamkami. Wówczas przypominają cielęta jeleni. Z kolei z sarną łatwo pomylić je jesienią i zimą, kiedy plamki stają się mniej widoczne, a futro ma wyblakły odcień.
Okolice Trójmiasta zamieszkuje stado liczące 30 osobników. W naturze mogą dożywać do 25 lat. Byki osiągają masę ciała od 46 do nawet 80 kg. Samice, czyli łanie są mniejsze i osiągają wagę maksymalnie 52 kg. Daniele charakteryzują się bardziej krępą budową, krótszymi i mniej zgrabnymi nogami niż rodzime gatunki jeleniowatych.
Zobacz też: Niewiarygodne umiejętności ptaków w Szwecji. W Polsce tego nie potrafią?
Daniele podobnie jak jelenie mogą pochwalić się porożem, choć nie tak imponującym. Waży ono ok. 7 kg. W kształcie przypomina łopaty i wygląda jak poroże łosi. Kolor sierści tych zwierząt jest zróżnicowany od jasnego po niemal czekoladowe. Najczęściej spotyka się osobniki rdzawobrązowe z jasnymi plamkami. Ich ogony są długie i czarno-białe.
Daniele zostały prawdopodobnie sprowadzone do Polski w XIII wieku, ale upowszechniły się dopiero w XVII wieku. Były hodowane w dworskich parkach i zwierzyńcach. Przekazywano je jako dary dla możnych i królów np. Jana Kazimierza czy Jana Sobieskiego. W XIX wieku zaczęto je wypuszczać na wolność, aby wzbogaciły zwierzynę łowną. W 1912 roku ich populacja w Puszczy Białowieskiej wynosiła ok. 1,5 tys. osobników.
W okresie międzywojennym i po II wojny światowej ich populacja znacznie zmalała. Przyczyną było przede wszystkim kłusownictwo. Od lat 80. XX wieku jednak obserwuje się rokroczny wzrost populacji tych zwierząt. W 1990 roku ich populacja liczyła 5,4 tys. a w 2024 r. już 36 tys. osobników.
Daniele dobrze przystosowują się do otoczenia. Ich dieta jest urozmaicona i zmienia się w ciągu roku w zależności od dostępności roślin. Są także odporne na choroby. Żyją w dość otwartych stadach skupiających osobniki także niespokrewnione. Razem trzymają się szczególnie zimą, kiedy warunki są trudniejsze do przetrwanie dla pojedynczych osobników. Co ciekawe łanie i byki gromadzą się w osobnych stadach.
Źródło: zwierzaki.trojmiasto.pl, lasy.gov.pl
Zobacz też:
Unikalna miejscowość na Podhalu. Tu poczujesz klimat góralskiej wsi
Bąk zwyczajny to ptasi mistrz kamuflażu. Gdzie go spotkać?
Ten ptak jest pod szczególną ochroną. Park narodowy apeluje do turystów