Spis treści:
- Czy kukułka buduje gniazda?
- Dlaczego kukułka nie wysiaduje swoich jaj?
- Kukułka pospolita doskonale przystosowana do tej strategii
Czy kukułka buduje gniazda?
Kukułka pospolita (Cuculus canorus) znana jest też jako kukułka zwyczajna i gżegżółka. Ten niezwykły ptak nie buduje gniazd, nie wysiaduje jaj i nie wychowuje własnych piskląt. Zamiast tego stosuje strategię nazywaną pasożytnictwem lęgowym. Samica podrzuca zniesione jaja do gniazd innych ptaków, które nieświadomie stają się "rodzicami zastępczymi". Kukułka nigdy nie wybiera ich losowo. Najpierw obserwuje przyszłych opiekunów własnego potomstwa, skupiając się na mniejszych gatunkach ptaków.
W ten sposób jej pisklaki już na starcie mają znaczną przewagę. Gdy gospodarze opuszczają gniazdo, kukułka podlatuje do niego, w kilka sekund składa jajo i odlatuje. Często przy tym wyrzuca jedno z oryginalnych jaj.
Dlaczego kukułka nie wysiaduje swoich jaj?
Odpowiedź na to pytanie jest bardzo prosta. Chodzi o zmaksymalizowanie szans na przetrwanie potomstwa przy minimalnym wysiłku rodziców. Ponieważ kukułki nie wysiadują jaj, nie muszą ich chronić ani opiekować się pisklętami. Dzięki temu mogą złożyć znacznie więcej jaj niż inne gatunki ptaków. Często jest to nawet 15-20 sztuk w jednym sezonie, a każde zniesione w innym gnieździe.
Taka strategia znacznie zwiększa sukces reprodukcyjny kukułek. Nawet jeśli niektóre gniazda ulegną zniszczeniu, nowi opiekunowie rozpoznają intruza albo pisklak sobie nie poradzi, to większość przetrwa. Dodatkowo kukułki pospolite unikają w ten sposób trudów i wysiłku, jaki wiąże się z wychowaniem młodych. Obowiązek karmienia, ogrzewania piskląt i ich ochrony spada na nieświadomych gospodarzy gniazda.
Kukułka pospolita doskonale przystosowana do tej strategii
Świat przyrody niezmiennie fascynuje swoim kolorytem, bogactwem i tym, jak zwierzęta przystosowują się do różnych warunków. Samica kukułki pospolitej znosi jaja podobne do tych, które znajdują się w wybranym przez nią gnieździe. Gospodarze często nie są w stanie zauważyć, że coś jest nie tak. Jeśli jednak rozpoznają intruza, mogą go wyrzucić, a w skrajnych przypadkach porzucają cały lęg, razem ze swoim potomstwem.
Na tym jednak się nie kończy, bo pisklęta kukułki też są znakomicie przystosowane do pasożytnictwa lęgowego. Przede wszystkim wykluwają się wcześniej niż inne gatunki. Jedną z pierwszych rzeczy, jakie robią po wykluciu, jest pozbycie się pozostałych jaj. Nie stanowi to dla nich problemu, ponieważ wykluwają się w gniazdach mniejszych i słabszych gatunków ptaków.
Ostatecznie kukułka staje się jednym pisklakiem w gnieździe i to na niej skupia się cała uwaga "przybranych" rodziców. To istotne, ponieważ potrzebuje dużo pokarmu. Gdyby dzieliła się z innymi ptakami, mogłaby nie przetrwać. Kukułka jest chroniona, ogrzewana i karmiona aż do czasu, gdy może samodzielnie opuścić gniazdo. Ciekawostką jest, że rodzice dbają o kukułkę nawet wtedy, gdy pisklę znacząco ich przerośnie.
Źródła: hub.pl, ekologia.pl


