Tam padł rekord zimna w Polsce. Czy w tym roku zostanie pobity?
Mroźna zima potrafi być piękna, szczególnie w polskich górach. Zaśnieżone szczyty oczarowują turystów – ferie w Tatrach to idealny pomysł. Jednak góry to nie tylko bajeczne widoki, to także rekordy, bo to właśnie na południu Polski odnotowano najniższą temperaturę. Gdzie dokładnie i ile wskazały termometry?
Pomiary temperatur w Polsce prowadzone są od wielu lat - w niektórych miejscach odczytuje się je codziennie od przeszło dwóch wieków. Taką miejscowością jest m.in. Wrocław. Jednak gdzie jest najzimniej? Od dekad najniższe wyniki należą do Tatr. Nie zmieniło się to również 17 lutego 2025 r., kiedy padł kolejny rekord.
Oficjalnie najniższą temperaturę w Polsce odnotowano 10 lutego 1929 r. w Żywcu, wtedy też termometry pokazały -40,6 st. C. Jest to wynik potwierdzony przez Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej. Jednak rekord ten został pobity zaledwie rok temu.
Dr Bartosz Czernecki z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, który jest odpowiedzialny za nadzorowanie projektu "Mrozowiska.pl" (badań temperatur w Tatrach), wskazał, iż padł rekord najniższej temperatury w Polsce. W Litworowym Kotle (1794 m n.p.m.) odnotowano -41,1 st. C. Niemniej są to badania uniwersyteckie, a stacja nie należy do Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej. Dlatego też rekord ten nie został oficjalnie potwierdzony, aby tak się stało, dane musiałyby być zebrane przez IMGW.
Sprawdź także: Łatwa trasa na zimową wędrówkę w Karkonoszach. Idealna na rodzinny wypad
Na stronie wspomnianego projektu możemy przeczytać, że temperatura w Litworowym Kotle mogła sięgać nawet -60 st. C w 1929 roku (kiedy odnotowano rekord potwierdzony przez IMGW). Niemniej nie prowadzono wtedy w tym miejscu pomiarów, więc jest to jedynie hipoteza.
Dane są zbierane dopiero od 2022 r., kiedy postawiono tam stację pomiarową pod nadzorem Zakładu Meteorologii i Klimatologii Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Co ciekawe, 18 lipca jeszcze tego samego roku zanotowano najniższą temperaturę dla tego miesiąca, a było to -5,7 st. C. Ponadto był to także rekord zimna w Polsce dla lipca.
Przeczytaj też: Mirra, kadzidło i złoto. Czym były dary biblijnych Trzech Króli?
Litworowy Kocioł ma spory potencjał na odnotowanie nowych rekordów, gdyż jest to cyrk lodowcowy (mrozowisko). Można powiedzieć, że działa on jak miska gromadząca zimno - chłodne powietrze spływa ze stoków i tworzy mroźny obszar otoczony przez zbocza oraz rygiel skalny, co ogranicza możliwość "ucieczki" zimna. Do tego dochodzi brak bezpośredniego nasłonecznienia, w szczególności podczas zimy, co sprawia, że temperatury są jeszcze niższe.
Dr Bartosz Czernecki na łamach portalu naukawpolsce.pl podkreślił, iż możliwe jest poprawienie rekordu w najbliższych sezonach. Czy to będzie 2026 rok? Przekonamy się o tym zapewne w lutym, kiedy najczęściej odnotowuje się najniższe temperatury w naszym kraju.
Źródła: naukawpolsce.pl, mrozowiska.pl
Zobacz też:
Te ptaki to prawdziwe rozrabiaki. Jak wyglądają dzwońce?
To wyjątkowa atrakcja w uzdrowisku. Najpiękniej jest tam po opadach śniegu
Zakaz dla turystów w Bieszczadach. Takie zachowanie to zagrożenie