Reklama
Reklama

Urokliwe miasteczko między dwoma jeziorami. Łączy je podziemny tunel

Znajdujesz się między dwoma lustrami natury: jeziorami Ryńskim i Ołów. To, co widzisz, to jednak dopiero początek. Otóż gdzieś poniżej, pod twoimi stopami, biegnie sekretna ścieżka. Kanał, który zaprasza nie tylko do odwiedzin, ale i zanurzenia się w dawne legendy. Witamy w Rynie!

Wyjątkowych punktów na Mazurach nie brakuje. Ale jeden z nich jest wyjątkowy bardziej niż inne. Oto Ryn, zlokalizowany na naturalnym przesmyku między Jeziorem Ryńskim a Jeziorem Ołów. Malownicze położenie to jednak dopiero pierwszy powód, dla którego warto się tam udać. Żeglarska infrastruktura, spacerowo‑rowerowe ścieżki, piaszczysta plaża, spokojna natura - kolejnych nie trzeba daleko szukać. Aha, jeszcze jedno: podziemny tunel łączący jeziora. Brzmi jak coś z powieści fantasy? Sprawdźmy!

Opowieść o tunelu łączącym jeziora. Fakt? Legenda? A może... jedno i drugie?

Na wstępie zachowajmy dla siebie trochę magii. Pod powierzchnią miasta, pod twoimi stopami, przepływa podziemna "rzeka". Jej koryto rozciąga się na około 200 metrów, łączy jezioro Ołów z Jeziorem Ryńskim poprzez sztucznie ukształtowany tunel prawdopodobnie z czasów średniowiecza. Jeśli się nad tym zastanowić, można poczuć dreszcz emocji, prawda? A następnie nie sposób przyznać: dawni budowniczowie mieli rozmach! Mimo że tunel nie jest dostępny dla zwiedzających, ponieważ pozostaje zbyt wąski i niski, fakt ten tylko dodaje mu uroku - resztę zostawia naszej wyobraźni.

Zamek - punkt centralny Rynu

Bez trudu zwiedzimy (również z przewodnikiem) natomiast gotycki zamek krzyżacki z XIV wieku. Zwiedzanie trwa zwykle około godziny i obejmuje dziedziniec oraz przyległe sale w średniowiecznym stylu.

Zamek przed laty pozostawał w ruinie, dziś tętni życiem jako hotel i centrum kongresowo‑wypoczynkowe. Podziemny dziedziniec przykryto szkłem, gdzie dziś odbywają się koncerty, biesiady i różnego rodzaju wydarzenia. To zatem nie tylko symbol lokalnej tożsamości, ale i żywe centrum kultury i turystyki.

Ryn to nie Mikołajki. Nie przytłacza nadmiarem turystów, a wciąż jest miejscem o szalenie wyrazistym charakterze. Z jednej strony kusi historią, z drugiej - zachęca spokojem i bliskością natury. Ale to także świetny punkt wypadowy: w zasięgu stóp znajduje się jezioro Ołów, piaszczysta plaża, mazurskie wzgórza i malownicze trasy, Ptasia wyspa czy szereg urokliwych zatoczek. Ryn być może jest mały, ale pełen wielkiego potencjału!

Źródło: mazury.com.pl, naczarter.pl

Zobacz też:

Pałac zamożnej księżniczki zachwyca wielkością. Ma ponad 300 schodów

Wyjątkowy zamek na Dolnym Śląsku. To miejsce owiane mrocznymi legendami

Kiedyś były ich miliony, dziś trudno je spotkać. Jest nadzieja dla szaraka?

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Polskie zamki