Reklama
Reklama

Góra nazwana na cześć boga piorunów. Jest wyjątkowa

Na lodowej wyspie Baffina w Kanadzie stoi góra, która sprawia niesamowite wrażenie. Mount Thor ma najwyższą na świecie pionową skałę. Góra nazwana została na cześć nordyckiego boga piorunów i przyciąga coraz więcej turystów z całego świata.

Gdzie leży Mount Thor?

Mount Thor, zwana też Thor Peak, stoi w sercu Parku Narodowego Auyuittuq na Wyspie Baffina w kanadyjskim Nunavut. Jej wysokość nad poziomem morza to 1675 metrów. Chociaż wynik ten nie wydaje się imponujący, bo łatwo znaleźć znacznie wyższe góry, to sekret Mount Thor tkwi w czymś innym.

Od zachodniej strony ściana Mount Thor opada pionowo 1250 metrów w dół. Jest to największy znany na Ziemi pionowy spadek skalny. Co więcej, zbocze tego kolosa nie tylko pionowo opada, ale nawet się odchyla. Średni kąt to ok. 105°, co oznacza, że ściana lekko przewiesza się nad doliną. Tworzy to niesamowite widoki, które zachwycają każdego podróżnika.

Jak powstała niezwykła góra w Kanadzie?

Na pierwszy rzut oka Mount Thor wygląda jak posąg wyrzeźbiony przez olbrzyma. Skały, z których zbudowana jest góra, to granit przechodzący z pradawnych warstw skorupy ziemskiej, które mają od ok. 570 mln do nawet 3,5 mld lat. Ten surowy kamień przeszedł liczne metamorfozy i został wystawiony na erozję lodowcową, która ostatecznie doprowadziła do powstania jego charakterystycznej pionowej sylwetki. Jest to część jednego z najstarszych fragmentów skorupy ziemskiej.

Nazwa Mount Thor pochodzi od nordyckiego boga piorunów. To część tradycji, ponieważ większość szczytów w kanadyjskiej Arktyce swoimi nazwami nawiązuje do mitologii nordyckiej. W pobliżu znajdują się też góry Mount Odin i Mount Asgard.

Park Narodowy Auyuittuq, którego nazwa w języku Inuitów oznacza "ziemię, która nigdy się nie topi", otacza Mount Thor surowym krajobrazem fiordów, lodowców i skalistych olbrzymów. Jednak żadna formacja nie może jednak poszczyć się tak spektakularnym wyglądem jak Mount Thor.

Czy ktoś zdobył Mount Thor?

Pierwsze zanotowane wejście na Mount Thor miało miejsce w 1964 roku, kiedy to Donald Morton i Lyman Spitzer zdobyli szczyt. Weszli oni od znacznie łatwiejszej, wschodniej strony. Zachodnia ściana, ta pionowa i przerażająca, długo opierała się próbom śmiałków. Dopiero w 1985 roku czteroosobowa amerykańska ekipa zdołała to osiągnąć. Zdobycie Mount Thor od zachodniej strony zajęło im 33 dni. Konieczne było doskonałe przygotowanie, obejmujące zawieszenie platform biwakowych, lin poręczowych oraz worków z zapasem jedzenia i sprzętem wspinaczkowym.

W 2002 roku Mount Thor zdobyła trójka Polaków. Wspinaczka trwała 18 dni, ale prowadziła nieco krótszą trasą, na północ od zachodniej ściany. Wymagało to stopniowego wspinania się, spania w wiszących namiotach i wciągania sprzętu oraz zapasów. Po 1070 metrach wspinaczki na pionową ścianę Polacy dostali się na grań i już łatwiejszą drogą weszli na szczyt.

Dziś ta wyjątkowa góra przyciąga wspinaczy i turystów z całego świata. Trzeba mieć na uwadze, że Mount Thor zlokalizowane jest w strefie polarnej i panują tam wyjątkowo trudne warunki. Odpoczynek możliwy jest w dolinie Akshayuk Pass. To znakomity punkt wypadowy, z którego można ruszyć nie tylko w stronę największej pionowej ściany na świecie, ale też na liczne szlaki prowadzące po malowniczej okolicy.

Źródła: focus.pl, holistic.news, amusingplanet.com, .americanalpineclub.org

Zobacz też:

Malowniczy zamek u podnóża gór. Położony w "kolorowym miasteczku"

Niezwykłe zjawisko na Saharze. Występuje coraz częściej

To największy kompleks leśny w Polsce. Mało kto wie, gdzie się znajduje

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: ciekawe miejsca | podróże | góry | turystyka