Reklama
Reklama

Najzimniejsza wioska świata. Przy tych mrozach polskie rekordy wyglądają łagodnie

Na północnym wschodzie Syberii istnieje wieś, w której zima wyznacza rytm całego roku. Temperatury poniżej minus 50 stopni nie są tam sensacją, lecz powtarzalnym elementem sezonu, a w historii notowano jeszcze niższe wartości. Na tle tych danych nawet najsurowsze polskie zimy wypadają zaskakująco łagodnie.

Syberyjski rekord chłodu. Dwie wsie w walce o tytuł

Ojmiakon leży w Republice Sacha, na północnym wschodzie Rosji, w rejonie Wyżyny Jana i Ojmiakonu, przy dolnym biegu Indygirki i wzdłuż trasy kołymskiej, jednego z nielicznych lądowych szlaków w tej części Syberii. Nie jest to osada sezonowa ani baza badawcza, lecz normalna wieś z całorocznymi mieszkańcami, których w spisie z 2010 roku było 462. Jej położenie w zamkniętej dolinie sprawia, że zimne powietrze gromadzi się tu wyjątkowo łatwo i długo zalega przy powierzchni ziemi. Właśnie w tej dolinie, kilka kilometrów od zabudowań, znajduje się stacja meteorologiczna obsługująca zarówno okolice Ojmiakonu, jak i sąsiedniego Tomtoru.

W lutym 1933 roku na stacji zanotowano -67,7°C, co jest uznawane za oficjalny rekord dla tej części świata. W obiegu funkcjonuje też wartość -71,2°C jako historyczny odczyt z lat 20. XX wieku, upamiętniony nawet lokalnym pomnikiem, ale dziś traktowany raczej jako nieoficjalny, bo pochodzi z czasów mniej dokładnych pomiarów. Ponieważ stacja stoi w dolinie między dwiema wsiami, jedne źródła przypisują te rekordy Ojmiakonowi, inne Tomtorowi. W praktyce chodzi o to samo miejsce pomiaru, położone pośrodku tego skrajnie mroźnego regionu.

Przeczytaj też: Kraina lodu ukryta pod ziemią. Kiedyś można było tam jeździć na łyżwach

Tomtor to wyraźnie większa miejscowość, która liczy ponad 1200 mieszkańców. Jej klimat niewiele ustępuje Ojmiakonowi, choć ma nieco lepsze położenie. W styczniu średnie dobowe temperatury są tam głęboko ujemne, a minimalne wartości regularnie spadają poniżej -40°C. W części zestawień pojawia się dla Tomtoru wartość -72,2°C z 14 stycznia 2004 roku, przywoływana jako jeden z najniższych odczytów w Azji, choć nieuznawany za rekord świata (stacja nie korzysta z międzynarodowych procedur).

Najzimniejsze miejsce na ziemi. Antarktyda bez konkurencji

Najniższe temperatury na Ziemi występują na Antarktydzie. Oficjalny rekord świata, uznany przez Światową Organizację Meteorologiczną, to -89,2°C zmierzone 21 lipca 1983 roku na rosyjskiej stacji Wostok. To pomiar temperatury powietrza wykonywany standardowo przy gruncie, czyli w tym samym reżimie, w jakim porównuje się rekordy z innych stacji na świecie. Właśnie dlatego Antarktyda jest w takich zestawieniach uprzywilejowana nie tylko geograficznie, ale i fizycznie, chodzi o dużą wysokość nad poziomem morza, bardzo suche powietrze, częstą bezchmurną pogodę i wielomiesięczną noc polarną, która ogranicza dopływ energii słonecznej.

Przeczytaj też: Pojawia się w powietrzu przy dużych mrozach. Rzadkie zjawisko w Polsce

W tym samym czasie nauka pokazuje, że można zejść jeszcze niżej, ale nie w tym samym znaczeniu, w jakim działa rekord Wostoku. Analizy satelitarne Wschodniego Płaskowyżu Antarktycznego wykazały epizody, w których temperatura powierzchni śniegu i lodu spadała nawet do około -94°C, zwłaszcza w zagłębieniach terenu działających jak naturalne misy na zimne powietrze. Takie wartości dotyczą jednak temperatury samej powierzchni, a nie powietrza mierzonego standardowo kilka metrów nad ziemią. Dlatego nie zastępują one rekordu -89,2°C, lecz pokazują, jak ekstremalnie może wychładzać się lód w idealnych warunkach radiacyjnych.

Na półkuli północnej rekord uznawany przez WMO jest wyższy, ale nadal skrajny, -69,6°C odnotowane 22 grudnia 1991 roku na automatycznej stacji Klinck na Grenlandii. To dobry punkt odniesienia, bo pokazuje, że Syberia nie ma monopolu na ekstremy, choć pozostaje kluczowa, jeśli w centrum zainteresowania są miejsca stale zamieszkane. Na tle rekordów Grenlandii i Syberii polskie zimy należą do znacznie łagodniejszych. Krajowe minima wynikają głównie z napływu zimnego powietrza ze wschodu oraz z nocnego wychładzania w górskich dolinach. Rekord to -41°C z 1940 roku w Siedlcach oraz około -41,13°C z Litworowego Kotła w Tatrach.

Źródła: farmer.pl, national-geographic.pl

Zobacz też:

Będzie najjaśniejszą kometą 2026 roku. Zobaczymy ją gołym okiem?

Opactwo na szczycie malowniczej góry. Było inspiracją do znanej powieści

To jeden z najrzadziej odwiedzanych krajów w Europie. Tanio i pięknie

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: przyroda | ciekawostki