Prywatne wyspy to nie rzadkość. Na świecie są ich tysiące
Wyspy często kojarzą się z rajskim wypoczynkiem, bezkresnym horyzontem i ciszą. Prywatne wyspy, jak Bonds Cay, są obecnie luksusowym towarem. Na świecie są ich całe tysiące. Za pragnieniem posiadania własnej ziemi pośrodku oceanu stoją marzenia o odpoczynku, odosobnieniu, inwestycjach w luksus i fascynujące historie ich właścicieli.
Na Bahamach pojawiła się sensacja w świecie nieruchomości luksusowych. Prywatna wyspa Bonds Cay została wystawiona na sprzedaż z ceną wywoławczą ok. 30 mln dolarów. To wyjątkowe miejsce o powierzchni ok. 650 akrów (2,6 tys. km2) z białymi plażami, tropikalną roślinnością i unikalną florą.
Niegdyś wyspa była własnością Shakiry i Rogera Watersa, którzy planowali przekształcić Bonds Cay w kreatywny azyl i luksusowy ośrodek. Miała to być przestrzeń oferująca ciszę, spokój i inspirację dla twórców. Pomysł nie został zrealizowany, a teraz wyspa poszukuje nowego właściciela. To miejsce wyróżnia się pierwotnym charakterem, który nie został zniszczony przez zabudowę.
Mogłoby się wydawać, że prywatnych wysp jest niewiele i tylko nieliczni mogą mieć swój kawałek ziemi na środku morza czy oceanu. W rzeczywistości nie jest to trudne, o ile tylko... ma się pieniądze. Tysiące prywatnych wysp są rozrzucone po Karaibach, Oceanie Spokojnym, Atlantyku, a nawet u wybrzeża Europy.
Na Bahamach znajduje się kilka najsłynniejszych przykładów prywatnych wysp. Jest to np. Musha Cay w archipelagu Exuma, należąca przed laty do iluzjonisty Davida Copperfielda. Otaczają ją trzy mniejsze wyspy, zapewniające całkowitą prywatność. Drugim przykładem jest wyspa Little Hall Pond Cay, którą kupił Johnny Depp.
W ostatnim czasie ogromne emocje budzi wyspa Little Saint James, należąca do amerykańskiego finansisty. Z kolei Richard Branson przemienił Necker Island w ekskluzywny resort, który przyciąga światowych liderów i celebrytów.
Wiele sławnych osób ma prywatne wyspy. Najczęściej są one traktowane jako azyl i miejsce odpoczynku, a czasem jako inwestycja. Wśród posiadaczy prywatnych wysp są też takie osoby jak Eddie Murphy, Brad Pitt, Celine Dion, Pamela Anderson, Nicolas Cage czy Leonardo DiCaprio.
Zakres cenowy prywatnych wysp jest naprawdę duży i nie trzeba być miliarderem, żeby kupić sobie kawałek ziemi. Cena wyspy zależy od jej powierzchni, lokalizacji, historii i tego, co oferuje. Najdroższe tropikalne i rozległe wyspy oferujące rajski klimat kosztują często ponad 100 mln dolarów.
Na rynku regularnie pojawiają się też najtańsze prywatne wyspy, zwykle zlokalizowane w rejonie Kanady, Irlandii i Szkocji. Ich ceny mogą zaczynać się już od ok. 100 tys. funtów. Tak niska cena często jest efektem kilku czynników. Może to być np. rezerwat przyrody objęty zakazem budowy, brak dostępu do prądu i Internetu czy trudne warunki pogodowe. Oczywiście są tu również wyjątki. Okazyjnie można znaleźć wyspę z podstawowymi udogodnieniami i gotowym do zamieszkania domem, która będzie tańsza niż mieszkanie w mieście.
Marząc o kupieniu gotowej do zamieszkania prywatnej wyspy, trzeba szykować się na wydatek od ok. 300 tys. dolarów. W takim przypadku cena często obejmuje nie tylko wyspę i zabudowę, ale też udogodnienia, takie jak prąd, zasięg telefonii komórkowej, Internet, a czasem nawet lądowiska dla helikopterów. Później zostaje już tylko kwestia, żeby to wszystko utrzymać.
Źródła: aroundus.com, national-geographic.pl, travelmaniacy.pl, independent.ie, thesun.ie
Zobacz też:
Największy kompleks zamkowy na świecie. Wewnątrz zmieściła się katedra
Bociany zmieniły zachowanie. Naukowcy obserwują pierwsze sygnały