Spis treści:
- Jakie rekiny występują w Bałtyku?
- Zagrożenie ze strony ludzi
- W jakich warunkach żyją rekiny?
- Czy rekiny w Bałtyku są groźne dla ludzi?
- Czy w Bałtyku mogą pojawić się inne rekiny?
Jakie rekiny występują w Bałtyku?
W Morzu Bałtyckim żyją trzy gatunki rekinów. Rekinek psi (Scyliorhinus canicula) i koleń pospolity (Squalus acanthias) żywią się głównie małymi rybami. Osiągają nieco ponad metr długości, a ich waga rzadko przekracza 5 kg. Te gatunki rekinów nie stanowią zagrożenia dla człowieka.
Większe obawy budzi rekin śledziowy, znany też jako lamna śledziowa (Lamna nasus) lub żarłacz śledziowy. Ten gatunek może osiągać nawet do 3 metrów długości i 200 kg wagi. Chociaż jego dietę stanowią ryby, to ten rekin potencjalnie może już stanowić zagrożenie dla człowieka. Dlatego lepiej zachować czujność i unikać bliskiego kontaktu.
Te trzy gatunki rekinów żyją w rejonach cieśnin duńskich, ponieważ woda jest tam bardziej zasolona. Nie zapuszczają się do polskiej części Bałtyku, więc nie istnieje ryzyko spotkania.
Zagrożenie ze strony ludzi
Rekin koleń pospolity i rekinek psi często są poławiane jako ryby konsumenckie, w związku z czym ich populacja drastycznie się kurczy. Koleń pospolity, któremu grozi wyginięcie, trafił do Czerwonej Księgi IUCN (Międzynarodowa Unia Ochrony Przyrody).
Ostatni atak rekina na człowieka na wybrzeżu Morza Bałtyckiego miał miejsce w 1755 roku w rejonie Szwecji. Nie ma jednak nigdzie informacji o tym, czy był to rekin śledziowy, czy inny gatunek, który przypadkowo zapuścił się do zachodniej części Bałtyku.
Co ciekawe, lamna śledziowa, chociaż jest spora, żywi się jedynie rybami. Nie poluje nawet na mniejsze zwierzęta, takie jak na przykład foki szare. Trudno więc sobie wyobrazić, żeby miała zaatakować człowieka.
W jakich warunkach żyją rekiny?
Rekiny preferują wysokie zasolenie wody. Dlatego pływają w rejonach cieśnin duńskich, gdzie to zasolenie przekracza 20 promili. W pobliżu polskich plaż zasolenie drastycznie spada do 7 promili.
Bałtyckie rekiny mogą przystosowywać się do takich warunków, ale musiałyby zużyć na to wiele energii. To z kolei utrudniłoby im polowanie oraz rozmnażanie. W efekcie wolą pozostać w zachodniej części Bałtyku. Przynajmniej do czasu, kiedy zwiększy się zasolenie wody na wschodzie i północy lub nie zostaną zmuszone do migracji przez czynniki środowiskowe, takie jak zanieczyszczenia czy brak pokarmu.
Czy rekiny w Bałtyku są groźne dla ludzi?
Biorąc to wszystko pod uwagę, na polskim wybrzeżu Morza Bałtyckiego nie trzeba obawiać się ataku rekina. Można spokojnie relaksować się w wodzie. Bałtyckie rekiny żyją dość daleko na zachodzie i raczej nie przypłyną na polskie wybrzeże.
Natomiast w rejonie północnym, bliżej Danii i Szwecji, można już na nie natrafić. Rekinek psi i koleń pospolity zazwyczaj uciekają przed ludźmi. Tak samo zachowuje się żarłacz śledziowy, choć jego rozmiary już potrafią zrobić wrażenie i on potencjalnie może stanowić zagrożenie. Jednak żaden z tych gatunków nie jest agresywny, a ryzyko ataku jest znikome. Oczywiście w przypadku spotkania, lepiej jest zachować ostrożność.
Każde zwierzę, niezależnie od swoich rozmiarów i natury, może zaatakować, jeśli poczuje się zagrożone.
Czy w Bałtyku mogą pojawić się inne rekiny?
Choć na stałe trzy gatunki rekinów żyją głównie w zachodniej części Bałtyku, od czasu do czasu pojawiają się doniesienia o nietypowych gościach. Sporadycznie do Morza Bałtyckiego mogą zapuścić się takie gatunki jak żarłacz błękitny czy nawet głowomłot pospolity. Są to jednak niezwykle rzadkie przypadki, wynikające zwykle z zaburzeń migracji lub pogoni za pożywieniem.
W praktyce jednak to właśnie bałtyckie rekiny, takie jak żarłacz śledziowy, koleń pospolity i rekinek psi (często błędnie określany jako "rekin psi"), są gatunkami rekinów żyjących w Morzu Bałtyckim.
Źródło: ekologia.pl, wedkarskiswiat.pl, portalstoczniowy.pl


