Spis treści:
- Staropolskie, ludowe nazwy we współczesnym użyciu. Kto wymyślił nazwy miesięcy?
- Dni tygodnia nazwane po chrześcijańsku
Staropolskie, ludowe nazwy we współczesnym użyciu. Kto wymyślił nazwy miesięcy?
Polskie nazwy miesięcy są związane z rytmem życia, jaki prowadzili ówcześni ludzie. Większość z nich żyła na wsi, dlatego wiele miesięcy wzięło się od zjawisk przyrodniczych, cyklu uprawy roli i panujących zwyczajów. Prawie wszystkie określenia, których używasz, to słowa znane przez Słowian, choć część z nich przyjęła oczywiście bardziej współczesną wersję.
Styczeń to nic innego jak stykać, czyli sąsiadować. Stary rok łączy się z nowym. Końcówka słowa może też wskazywać na inne pojęcie używane dawniej. Tyki to kawałki drewna, które zbierali gospodarze właśnie na początku roku. W styczniu, czyli obecnym styczniu, rolnicy zakładali je na polach, żeby podtrzymywały rosnące tam rośliny. Obie teorie wydają się prawdopodobne i dobrze tłumaczą używaną do dzisiaj nazwę na początek roku.
Słowo luty używane było przez Słowian na określenie czegoś ostrego, srogiego. Drugi miesiąc roku, jako jeden z najzimniejszych, serwował srogie mrozy. Określenie przetrwało do dziś, mimo że stosowane były też inne nazwy. Luty nazywano też mianem gromnicznik od święta Matki Boskiej Gromnicznej, obchodzonego 2 lutego, lub mięsopustnik od słowa mięsopust, oznaczającego koniec karnawału, a początek Wielkiego Postu.
Czy marzec oznacza marznąć? Niestety nie. Wytłumaczenie jest tutaj inne i sięga do łacińskiego słowa martius. Marzec jest poświęcony Marsowi, który był bogiem wojny. Trzeci miesiąc roku jest zatem jego świętem. Wtedy też układ nieba pozwala na najlepszą obserwację planety, która również jest nazwana jego imieniem.
Kwiecień to już początek wiosny. Robi się cieplej, pojawiają się pierwsze pąki i kwiaty. Nazwa miesiąca oznacza więc kwitnienie. Oryginalna forma to wodzikwiat, roślina pojawiająca się w ogródkach jako pierwsza w sezonie. Zwodziła ona obietnicą nadchodzącego lata.
To jeden z dwóch miesięcy, który swoją nazwę zawdzięcza łacińskiemu określeniu. Miesiąc ten wziął się od rzymskiej bogini Mai. Była ona matką Ziemi oraz kapłanką wzrastania i budzenia się przyrody do życia. Samo słowa majus oznacza radość, coś miłego. Wszystko się zgadza, bo kiedy jest przyjemniej niż w maju?
Z czerwcem jest już mniej romantycznie niż z majem. Czerwce polskie to nic innego jak małe, czerwone robaki. O tej porze roku był ich prawdziwy wysyp. Były one niezwykle cenne, ponieważ uzyskiwano z nich czerwony barwnik do przygotowania tkanin. Nie chodzi zatem o to, że opalasz się na raka, tylko o słowiański sposób wykorzystania naturalnych składników.
Lipiec to kolejna nazwa nawiązująca do roślin i zjawisk przyrody. W tym okresie kwitną bowiem lipy. Siódmy miesiąc roku nazywano też lipień lub lipinik. Ostatecznie przyjął się jednak lipiec.
Sierpień to czas zbiorów, żniw. W Polsce od dawna rolnictwo było jednym z najważniejszych zajęć. Gdy nie było jeszcze skomplikowanych maszyn, powszechnie używano sierpów do ścinania kłosów. Sierpień oznacza więc narzędzie oraz porę roku, w której się z niego korzysta.
Wrzesień to nie tylko spadające z drzew kasztany. Te kojarzące się z jesienią drzewa w Polsce pojawiły się stosunkowo późno. Zmianę pory roku sygnalizowały więc kwitnące na fioletowo wrzosy. To do nich pochodzi nazwa tego miesiąca.
Słowo paździerz występuje obecnie, ale w zupełnie innym znaczeniu niż dawniej. Kiedyś oznaczało ono suche łodygi lnu. Październik był czasem zbiorów tej rośliny - po uzyskaniu plonów na polach zostawały tylko kikuty.
Listopad jest dość łatwo rozszyfrować. Oznacza czas spadających suchych liści. Przyroda szykuje się na zimę, a drzewa stopniowo tracą swoje jesienne, kolorowe barwy.
Grudzień przynosi prawdziwe mrozy. Gruda to słowo znane również dzisiaj. Dawniej korzystano z niego, mówiąc o zamarzniętej ziemi. Określenie idealnie pasujące do tej pory roku prawda?
Zobacz również: To wyjątkowy dzień w roku. Od tej daty zależy Boże Narodzenie
Dni tygodnia nazwane po chrześcijańsku
Słowianie mieli swoje wierzenia i obrzędy widoczne w nazwach miesięcy, jednak to proces chrystianizacji przyniósł nam obecne nazwy dni tygodnia. Siedmiodniowy podział powstał w kulturze babilońskiej. Używane tam nazwy pochodziły od określeń stosowanych dla planet. W Polsce jednak to nazewnictwo się nie przyjęło.
Uważasz, że poniedziałek jest pierwszym dniem tygodnia? Tak rzeczywiście jest powszechnie uznawane. Jednak dawniej to niedziela oznaczała start nowego tygodnia. Był to najważniejszy dla chrześcijan czas, przeznaczony na odpoczynek i modlitwę. Nazwa niedziela pochodzi od ne dělatĭ, co w języku naszych słowiańskich przodków oznaczało dzień, w którym się nie pracuje, nie działa.
Tutaj sprawa jest już prosta. Po niedzieli jest poniedziałek, czyli dzień następny.
Kontynuujemy odliczane. Wtorek to dzień wtóry, czyli drugi po niedzieli. To słowo bliskoznaczne do doskonale znanych pojęć takich jak powtórka, wtórność.
Przyznaj, że sam czujesz, że jeśli mamy środę, to jest coraz bliżej do weekendu? Środa to bowiem środkowy dzień tygodnia, jak wskazuje sama nazwa.
Czwarty dzień tygodnia chyba nie mógł mieć innej nazwy niż czwartek. Czyli wszystko się zgadza!
Piąty, czyli piątek. Czy jest lepsze określenie na piąty dzień po niedzieli? Chyba tylko "prawie weekend".
Tutaj szykuj się na lekkie zaskoczenie. Sobota to jedyne zapożyczenie wśród nazw dni tygodnia w języku polskim i pochodzi od łacińskiego słowa sabbatum. To słowo z kolei pochodzi od hebrajskiego słowa šabbāth, co oznacza dzień wolny od pracy.
Żródło: hub.pl

