Reklama
Reklama

Tego kawałka Polski już nie ma. Metamorfoza nad Bałtykiem

Bałtyk ponownie pokazał swoje mniej znane oblicze. Cypel Mikoszewski zmienił swój kształt, a część lądu zniknęła pod wodą. Dlaczego układ linii brzegowej uległ tak gwałtownej i znaczącej przemianie? Turyści chętnie przyjeżdżają, by zobaczyć to na własne oczy.

Morze na nowo wyznacza linię brzegową Polski

Bałtyk, choć jest morzem młodym i stosunkowo łagodnym, to nie jest bezczynny. Jego wody są w nieustannym ruchu, a zachodzące zmiany mogą przyczynić się do powstania nowych krajobrazów. Cypel Mikoszewski przy ujściu Wisły do morza jest tego najlepszym przykładem. Tam, gdzie jeszcze do niedawna znajdował się spory fragment lądu, teraz rozciąga się zalana niecka przypominająca jezioro. To znacząca metamorfoza jednego z kluczowych punktów Mierzei Wiślanej.

Jednocześnie powstał cypel, który nieustannie zmienia swoją długość i szerokość. Dość mocno zbliża się on do wyspy będącej częścią rezerwatu Mewia Łacha. Przyrodnicy są zaniepokojeni, że cypel może wkrótce połączyć się z wyspą, co będzie stanowić poważne zagrożenie dla odpoczywających tam fok i ptactwa wodnego.

Dlaczego zmienił się Cypel Mikoszewski?

Jest to obszar niezwykle dynamiczny i podatny na zmiany. Napływ rzecznych osadów, działanie prądów przybrzeżnych, erozja i akumulacja tworzą geologiczną układanką, która z łatwością może się zmieniać. Gdy Wisła nanosi więcej materiału, cypel może się rozrosnąć. Gdy w Bałtyku jest więcej wody lub prądy są silniejsze, woda może zabrać ten osad. Mierzeja Wiślana i jej okolice są jednym z najbardziej niestabilnych fragmentów polskiego wybrzeża.

Linia brzegowa w Mikoszewie to miejsce wyjątkowe. Woda przelała się tam, gdzie wcześniej była plaża, tworząc jezioro. To wielka atrakcja dla turystów, choć jeszcze większym zainteresowaniem cieszy się nowy cypel, pozwalający wejść dość głęboko między bałtyckie wody i zbliżyć się do wyspy.

W nadchodzących latach możliwe są kolejne zmiany. Polska linia brzegowa ulega ciągłym modyfikacjom. Przyrodnicy przewidują, że wkrótce Półwysep Helski może zupełnie zniknąć lub stać się wyspą. Istnieją też przypuszczenia, że podnoszący się poziom morza jest w stanie zagrozić wielu nadmorskim miastom w Polsce. Jednak aktualnie coraz więcej turystów przyjeżdża, by podziwiać nowy Cypel Mikoszewski, będący pokazem niesamowitych możliwości Morza Bałtyckiego.

Przeczytaj również: Coraz więcej meduz w Bałtyku. Co robić z wyrzuconymi na brzeg?

Źródła: odkryjpomorze.pl, podroze.wprost.pl, zawszepomorze.pl

Zobacz też:

Możesz go spotkać w nietypowych miejscach. Ta sowa ma wyjątkowe upodobania

Szmaragdowe jezioro i zamek na skale. Uzdrowisko, jakich mało

Zaskakujące stworzenia żyją w zaspach śnieżnych. To mistrzowie w skokach

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Bałtyk | dzika przyroda | Mierzeja Wiślana