Spis treści:
- Z czego znany jest Otmuchów? Oto majestatyczny zamek
- Czy można zwiedzać zamek w Otmuchowie?
- Legenda zamku w Otmuchowie - podarek najbliższy sercu
Z czego znany jest Otmuchów? Oto majestatyczny zamek
Pierwsza wzmianka o tym miejscu pochodzi z bulli protekcyjnej z 1155 roku i opisuje drewniany gród biskupstwa wrocławskiego. Dopiero w 1245 roku na miejscu poprzedniej warowni, biskup Tomasz I lub Wawrzyniec wzniósł pierwszy murowany zamek, który w 1285 roku został zdobyty przez Henryka IV Probusa. Następnie w latach 1341-1376 forteca w Otmuchowie została rozbudowana i odbudowana, ponieważ biskup Przecława z Pogorzeli zyskał tytuł książęcy. W tamtym czasie ziemia nysko-grodkowska stała się samodzielnym księstwem, ze stolicą w Otmuchowie.
Jednak umocnienia i imponujący system obronny zamku, nie uchronił go przed zdobyciem w latach 1419-1436, kiedy podstępem Mikołaj von Alzenau poddał warownię bez walki, stając się zdrajcą. Po tym wydarzeniu, warownia powróciła do biskupów wrocławskich za kwotę 1100 kop groszy czeskich, co sprawiło, że w latach 1484-1485 została przebudowana w stylu późnogotyckim, a następnie od 1586 do 1596 zyskała rozbudowę w stylu renesansowym. Innowacyjne zmiany architektoniczne, zostały jednak zdewastowane w 1646 roku przez Szwedów, co spowodowało konieczność ponownej rekonstrukcji zamku w stylu barokowym, podjętej przez syna króla Zygmunta III - Ludwika Franciszka Neuburga. Następnie w 1707 roku warownia biskupów wrocławskich zyskała zamek dolny, który został otoczony parkiem i ogrodami.
Trudnym czasem w historii tego miejsca okazała się sekularyzacja majątków kościelnych w 1810 roku. Wtedy na mocy dekretu króla pruskiego Fryderyka Wilhelma III, dotychczasowa siedziba biskupów wrocławskich, stała się własnością państwa. Zaledwie osiem lat później, warownia w Otmuchowie zyskała nowego właściciela - Wilhelma von Humboldta, który zlecił rozbiórkę zniszczonych skrzydeł zamkowych. Właśnie wtedy zamek zyskał romantyczny park, w którym znalazły się wyjątkowe gatunki roślin jak m.in. perukowiec, miłorząb i lipa kanadyjska, które sprowadził geograf oraz podróżnik, Aleksander von Humboldt. Dopiero w 1929 roku dawna siedziba biskupów wrocławskich została sprzedana miastu, co wynikało z budowy zbiornika retencyjnego na Nysie Kłodzkiej, czyli zatopienia dóbr Humboldtów. Dzisiaj zamek w Otmuchowie znany jest jako Dom Kultury Zamek oraz pełni funkcję hotelowo-gastronomiczną.
Czy można zwiedzać zamek w Otmuchowie?
Zamek w Otmuchowie jest otwarty dla zwiedzających, a wśród najstarszych zachowanych jego elementów koniecznie warto zobaczyć m.in. wschodnie skrzydło z XIV wieku, czworoboczną wieżę zwieńczoną galerią z machikulami, jak również barokową rotundę wejściową na dziedzińcu. We wnętrzach warowni można zobaczyć strop kasetonowy z przełomu XVI/XVII wieku, belkę modrzewiową z gryfami z herbu biskupa Jerina oraz końskie schody. Prowadzą one do komnat zamkowych, ale jednocześnie są niebywałym unikatem. Zaprojektowano je chorego biskupa Filipa von Sinzendorfa (1732-1747), którego wnoszono po nich na lektyce. Jednak nazwa końskie, zgodnie z inną historią podaje, że biskup wjeżdżał po nich konno do komat, tak samo, jak jego goście. Zamek w Otmuchowie skrywa także dwie cele, które przyprawiają odwiedzających o dreszczyk emocji, w gotyckiej wieży znajdują się cela głodowa oraz zapadnia, z ciekawym mechanizmem. Natomiast z tarasu widokowego tej wieży można podziwiać panoramę na Jezioro Otmuchowskie, Góry Opawskie i Jesioniki.
Legenda zamku w Otmuchowie - podarek najbliższy sercu
Czy tak imponujący zamek, o burzliwej historii ma swoje legendy? Okazuje się, że miejsce to jest owiane wzbudzającą skrajne emocje opowieścią. Zgodnie z nią warownia miała być własnością kasztelana i rycerza Henryka, który był posiadaczem znanego łowieckiego sokoła. Jednak nieszczęśliwa miłość kasztelana do baronowej Emmy, sprawiła, że zrezygnował on z polowań, co doprowadziło do braku zapasów w zamkowych spiżarniach. W tej legendzie tragizm, ale i piękne przesłanie wynika z niespodziewanych odwiedzin siedziby kasztelana przez baronową Emmę, który przywitał ją upieczonym sokołem, czyli tym, co było najbliższe jego sercu. Gest Henryka wzruszył Emmę, przez co ich historia zakończyła się happy endem.
Źródło: hub.pl, zamek.otmuchow.pl, zamkomania.pl.


