Zaskakujące zachowanie ptaków w mieście. Naukowcy nie znają przyczyny
Europejskie ptaki mieszkające w miastach reagują na ludzi inaczej, niż dotąd sądziliśmy. Najnowsze badania ujawniają zaskakujący schemat: inaczej reagują na kobiety, a inaczej na mężczyzn. Naukowcy podkreślają, że to twardo potwierdzony wzorzec, a jednocześnie… wciąż bez jasnego wyjaśnienia.
Badacze z Polski, Czech, Francji, Niemiec i Hiszpanii przez wiosnę 2023 roku prowadzili obserwacje w siedmiu dużych miastach. Badania odbywały się m.in. w Poznaniu, Madrycie, Pradze i Freising. W każdym miejscu pracowała para obserwatorów: kobieta i mężczyzna, dobrani pod względem wzrostu i ubrania, by wykluczyć wpływ wyglądu. Obserwatorzy zbliżali się do ptaków w identyczny sposób, zachowując stałą prędkość, a specjalne procedury pozwalały uniknąć powtarzania obserwacji tych samych osobników oraz minimalizować błędy pomiarów.
Efekt? W ponad 2700 obserwacjach obejmujących 77 gatunków ptaków wzorzec był nie do podważenia: kobieta powodowała u ptaków wcześniejszy "start do ucieczki". Różnica sięgała średnio 1 metra, co odpowiada ok. 11proc. typowego dystansu ucieczki FID (Flight Initiation Distance).
To zachowanie było spójne bez względu na rodzaj terenu, gatunek ptaka czy kraj. Nawet popularne miejskie gatunki, takie jak gołębie, sroki, wróble czy wrony siwe reagowały tak samo.
Czytaj też: Inwazyjne zwierzę z Dalekiego Wschodu. W Polsce można go spotkać tylko w dwóch miejscach
Choć wyniki są jednoznaczne, naukowcy przyznają, że mechanizmy stojące za tym zjawiskiem pozostają zagadką. Wykluczono już proste wyjaśnienia, takie jak różnica we wzroście, postawie, budowie ciała czy ubiorze. Wszystkie te elementy były kontrolowane w czasie badania.
Eksperci rozważają bardziej złożone scenariusze. Jedna z hipotez zakłada, że ptaki mogą reagować na subtelne różnice w sposobie poruszania się, dynamice ruchu lub sygnały niewerbalne charakterystyczne dla każdej płci. Inna, znacznie odważniejsza teza odnosi się do ewolucyjnych doświadczeń. Być może kobiety w prehistorii częściej zbierały drobną zwierzynę, co mogło utrwalić w ptasich populacjach inny schemat percepcji zagrożenia. Żadna z tych teorii nie została jednak na razie potwierdzona.
Coraz częściej mówi się też o roli zapachu. Badania z ostatnich lat sugerują, że ptaki faktycznie potrafią wykorzystywać węch, wbrew dawnym przekonaniom. Jednak w tym konkretnym projekcie obserwatorzy utrzymywali duży dystans i nie dochodziło do kontaktu bezpośredniego, więc ta hipoteza również nie wyjaśnia wszystkiego.
Wyniki badania mogą mieć duże znaczenie dla ekologii behawioralnej. Pokazują, że ptaki subtelnie różnicują płeć człowieka, co nigdy wcześniej nie zostało udowodnione na tak dużej próbie. Otwiera to nowe kierunki badań. Naukowcy będą musieli inaczej projektować kolejne eksperymenty terenowe. Muszą również zmienić sposób interpretacji wcześniejszych analiz, w których płeć obserwatora ignorowano.
Wiemy na pewno, że miejskie ptaki widzą i analizują znacznie więcej, niż mogłoby się wydawać. I choć każdego dnia mijamy je w parku czy na chodniku, dopiero dziś zaczynamy rozumieć, jak skomplikowane są ich reakcje na ludzi.
Źródło: hub.pl, besjournals.onlinelibrary.wiley.com
Zobacz też:
Tu poczujesz się jak w innej epoce. Wyjątkowe miejsce na zimowy spacer
Bliski kuzyn jelenia zadomowił się w Polsce. Jest ich coraz więcej
Unikalna miejscowość na Podhalu. Tu poczujesz klimat góralskiej wsi