Znikają z polskiego krajobrazu. Ich populacja drastycznie spadła
Kuropatwa szara niegdyś była powszechnym mieszkańcem łąk, pól i miedz. Z roku na rok staje się coraz rzadszym widokiem w polskim krajobrazie. Choć wciąż istnieje dzika populacja tego ptaka, jej liczebność znacząco spadła w stosunku do stanu sprzed kilku dekad. Dlaczego tak się dzieje i czy kuropatwę można uratować?
Kuropatwy kiedyś były powszechnymi ptakami, na które urządzano polowania. Często też lądowały na szlacheckich stołach jako dania wykwintne, chłopi podbierali im jajka podczas prac w polu. Dziś ten, kto zauważy tego ptaka w naturze, może uważać się za szczęściarza.
Kuropatwa szara (Perdix perdix) jest rdzennym gatunkiem europejskim, który w Polsce zamieszkuje od wieków. To typowy ptak otwartych terenów rolniczych o mozaikowej strukturze upraw i zadrzewień. Takie miejsca sprzyjają żerowaniu i przetrwaniu gatunku, który prowadzi naziemny tryb życia. Urywa się pośród pól, w zaroślach na łąkach i miedzach.
Jednak od lat 70. XX wieku populacja tego ptaka dramatycznie się kurczy. Jeszcze pół wieku temu szacowana była na 7 milionów par, od tego czasu liczba kuropatw o ponad 90 proc. Mimo tego ptak nie tylko nie został wpisany na listę gatunków chronionych, ale wciąż pozostaje gatunkiem łownym.
Na spadek populacji tego gatunku pływa kilka czynników. Przede wszystkim zmienił się model rolnictwa, który dziś opiera się na wielkich, jednorodnych polach pozbawionych śródpolnych zadrzewień. Tymczasem pasy miedz dzielących mniejsze pola czy porastające obrzeża upraw zarośla były siedliskami kuropatw. Tam właśnie ptaki zakładały gniazda i tam miały dostęp do pożywienia.
Kuropatwy latają nisko i stosunkowo wolno, dlatego ich strategia przetrwania polega na wtopieniu się w otoczenie. Ich brunatne i lekko pstrokate upierzenie pozwala się schować w różnorodnym podłożu, którego na polach jest coraz mniej. Nie pomagają też nocne upodobania tych ptaków. Śpią one na ziemi, całkowicie bezbronne i dla bezpieczeństwa wybierają sobie za każdym razem inne miejsce. Obecnie takich kryjówek jest coraz mniej, dlatego kuropatwy często padają ofiarą nocnych drapieżców, w tym kotów domowych.
Stosowanie pestycydów i nawozów sztucznych redukuje ilość owadów i dzikich nasion, które są podstawą diety kuropatwy. Utrudnia to przetrwanie szczególnie młodych ptaków, które żywią się głównie białkiem. Mimo przerzedzania populacji w Polsce wciąż prowadzone są polowania na te ptaki. Są one łatwym łupem, bo latają nisko i w ostateczności.
Czytaj też: W Polsce jest ich coraz więcej. Dudek Ptakiem Roku 2026
Choć populacja kuropatwy w Polsce zmalała dramatycznie, wciąż istnieją regiony, w których można je spotkać. Warto ich szukać tam, gdzie krajobraz rolniczy jest bardziej mozaikowy i mniej przekształcony. Oficjalne dane wskazują, że w kraju nadal może być około 300 000 par tych ptaków, co stanowi znaczącą część populacji Unii Europejskiej. Najłatwiej je obserwować, kiedy żerują na polach, łącząc się w stada.
Zimą kuropatwy można zauważyć głównie rano i przed zmierzchem, bo wtedy właśnie szukają pożywienia. Nocą i w ciągu dnia śpią lub odpoczywają, zagrzebane w śniegu. To płochliwe ptaki, dlatego najlepiej zaopatrzyć się w lornetkę, by ich nie niepokoić. Leśnicy próbują odbudować populację kuropatw metodą reintrodukcji. Polega to na przygotowywaniu siedlisk i wypuszczaniu tam młodych ptaków. Właśnie w pobliżu takich miejsc najlepiej je obserwować.
Źródło: hub.pl, lasy.gov.pl
Zobacz też:
Imponująca rezydencja w Wiśle. Ten prezydencki zamek można zwiedzać
Ta zimowa atrakcja przyciąga tłumy. Idealne miejsce na krótką wycieczkę
Pojawia się w powietrzu przy dużych mrozach. Rzadkie zjawisko w Polsce