Każdy region naszego kraju może się pochwalić zupełnie innym zwyczajem obchodzenia Świąt Wielkanocnych. Dzisiaj poznamy tradycje z Małopolski, Podkarpacia oraz pogranicza Lubelszczyzny i Podlasia, które są mało znane, ale niezwykle ciekawe. Być może niektóre z nich wpadną w twoje gusta? Sprawdź bliżej kulturę i zwyczaje tych zakątków Polski.
Dziadowska noc, czyli psikusy w Lany Poniedziałek
Ten zwyczaj był obchodzony w nocy z Niedzieli Wielkanocnej na Poniedziałek Wielkanocy w Małopolsce, a dokładniej na Sądecczyźnie i Pogórzu. W dziadowską noc kawalerowie wymyślali najróżniejsze psikusy zwane także "despetami", które były nieszkodliwe, a przynosiły więcej radości niż złości.
Z tych żartów najczęściej cieszyły się panny, ponieważ to właśnie wokół ich domów było najwięcej psot. Zazwyczaj podczas dziadowskiej nocy ściągano bramy i przenoszono w inne miejsca, rozbierano na części sprzęty gospodarskie, rozsypywano w ogródkach słomę lub po prostu zamalowywano okna.
Jednemu rozebrali wóz w wozowni i częściami wynieśli na dach, drugiemu zmalowali szyby błotem, żeby nie mógł zobaczyć, kiedy dnieje, tam znów zatkali komin słomą lub kurnik wraz z kurami umieścili na drzewie. Tam, gdzie mieszkały dziewczęta, opierali o drzwi wypchanego słomą "dziada", który po otwarciu drzwi wpadał do środka.
Tradycja dziadowskiej nocy przetrwała do dzisiaj, ale niestety często w wybrykach jest więcej złośliwości i chuligaństwa, niż taktownej tradycyjnej zabawy. Lokalni stróże prawa odnotowują co roku liczne akty wandalizmu w tej części Małopolski. W ubiegłym roku zdarzyło się podpalenie beli siana na drodze publicznej oraz wyrywanie znaków drogowych lub po prostu zniszczenie przystanków autobusowych!
Dziady śmigustne z Sądecczyzny
Nazywane także śmiguśnioki lub dziady słomiane są niezwykle wyjątkową i starą tradycją, która według legend związana jest z jeńcami Tatarskimi. Dziady śmigustne obchodzone są z Wielkanocy na Lany Poniedziałek w okolicach Limanowej w Małopolsce, a zazwyczaj w Dobrej oraz Wiśniowej. Zamaskowani mężczyźni w strojach ze słomy obsypują przechodniów słomą, ale też oblewają wodą i zatrzymują samochody.
Dawniej śmiguśnioki byli wielkanocnymi kolędnikami, którzy odwiedzali domy, za co otrzymywali od gospodarzy zazwyczaj jajka. Dzisiaj wszystko sprowadza się do podtrzymania tej tradycji oblania innych wodą, posypania słomą, czyli żartu, który jest dalej tradycją, ale w nowoczesnym wydaniu. Na strój dziada słomianego składa się maska, kij, sikawka lub wiadro oraz koszyk i słoma.
Chodzenie z Racyjką i chodzenie z pasyjką
Jeden i drugi zwyczaj jest niezwykle podobny do siebie, ale tak naprawdę różny. Chodzenie z Racyjką to tradycja z pogranicza Lubelszczyzny i Podlasia, gdzie przez cały Wielki Tydzień chłopcy odwiedzali domy gospodarzy, śpiewając pieśni o zmartwychwstaniu Jezusa. Dziewczynki natomiast odwiedzały domy z ozdobionym gaikiem (młoda brzoza lub jodła) oraz obrazkiem z wizerunkiem świętego. W zamian za chodzenie z Racyjką młodzież dostawała pisanki i słodycze, a gospodarze zwiastun urodzajnego roku.

Chodzenie z pasyjką jest podkarpacką tradycją, która nazywa się też żaczkowaniem. Tam również przez cały Wielki Tydzień dzieci odwiedzały domy gospodarzy, śpiewając oraz niosąc pasyjkę — krzyżyk. One również otrzymywały jajka oraz słodycze, a raczej zbierały je na zbliżające się święta, ponieważ pochodziły z ubogich domów.
Turki i kolędowanie wielkanocne z Podkarpacia
Turki są nadal niezwykle popularną tradycją z Podkarpacia, gdzie pełnią straż przy grobie Jezusa od Wielkiego Piątku do Niedzieli Wielkanocnej. Zwyczaj ten wywodzi się najprawdopodobniej ze średniowiecza, kiedy w Polsce panował kult grobu Pańskiego. Inna teoria wskazuje na powracających w Wielkanoc do domów rycerzy z odsieczy wiedeńskiej w mundurach Turków!
Turki w Niedzielę Wielkanocną organizują parady oraz pokazy musztry przy akompaniamencie orkiestr dętych. Co więcej, zdarza się, że Turki odwiedzają domy, składając życzenia oraz kolędując w Wielkanoc! Tradycja wielkanocnego kolędowania jest nadal niezwykle popularna na Podkarpaciu, ale różni się ono zupełnie od tego na Boże Narodzenie. Opiera się ono na winszowaniu gospodarzom, którzy w zamian dają kolędnikom dary.
Źródło: sadeczanin.info, radiokrakow.pl, mozaikadzieciom.pl, reportergazeta.pl, wszystkoconajwazniejsze.pl, niezalezna.pl


