Reklama
Reklama

Pałac zamożnej księżniczki zachwyca wielkością. Ma ponad 300 schodów

Będąc na Dolnym Śląsku, koniecznie udaj się do Kamieńca Ząbkowickiego. Tam w otoczeniu parku kryje się pałac niezwykłej księżniczki – Marianny Orańskiej. Ma ponad 100 pomieszczeń i 300 schodów. Nad jego dachem wznoszą się cztery wieże o wysokości 33 metrów, a jego historia rozbudza wyobraźnię do dziś.

Pałac w Kamieńsku rozbudza wyobraźnię

W czasach swojej świetności pałac w Kamieńsku był prawdziwą perłą architektoniczną Dolnego Śląska. Zachwycał przepychem, dbałością o szczegóły i nowoczesnymi rozwiązaniami.  

Cały budynek o powierzchni użytkowej 20 tys. m2 wybudowany jest na planie prostokąta. Miał ponad 100 pomieszczeń, 300 schodów i cztery wieże wznoszące się na wysokość 33 metrów. Wewnątrz pałacu znajduje się dziedziniec otoczony niegdyś przeszkloną oranżerią z marmurową podłogą i wypełnioną tropikalnymi roślinami. Budowany był na wzór romantycznych angielskich rezydencji. Dominującym stylem architektonicznym jest neogotyk, choć mury otaczające rezydencję przywodzą na myśl średniowieczne zamki.  

W całym pałacu było ciepło, ponieważ zastosowano w nim ogrzewanie biogazem - rozwiązanie na ówczesne czasy innowacyjne. Biogazownia znajdowała się blisko stajni, z której czerpano łajno, czyli paliwo.  

Zachwycająca była również sala balowa ze szkieletowym sklepieniem i ścianami pokrytymi bogatymi tapetami. Jej wymiary nie były duże. Pamiętajmy jednak, że była to rezydencja letnia, więc z sali balowej można było wyjść bezpośrednio na ogromny taras, z którego roztaczał się widok na 120-hektarowy ogród i fontannę wystrzeliwującą wodę na wysokość 30 metrów. To właśnie w takiej scenerii odbywały się bale.  

Kim była Marianna Orańska?

Marianna Orańska była córką króla Niderlandów, Wilhelma I Orańskiego z dynastii Oranje-Nassau. Jej rodzina osiadła w Prusach po wygnaniu jej z Niderlandów przez Napoleona. Księżniczka Marianna była jak na ówczesne czasy niezwykle nowoczesną oraz wyemancypowaną kobietą. Wyszła za mąż za Albrechta IV von Hohenzollern - najmłodszego syna króla Prus Fryderyka Wilhelma III, z którym miała piątkę dzieci. Niestety nie było to małżeństwo szczęśliwe z powodu licznych zdrad męża i zakończyło się rozwodem. Towarzyszył mu jednak skandal, ponieważ księżniczka Marianna związała się z masztalerzem Johannem von Rossumem, z którym miała dziecko.  

Zobacz też: Imponująca rezydencja w Wiśle. Ten prezydencki zamek można zwiedzać

Z tego powodu rodzina królewska zakazała jej pobytu na terenie Prus dłuższego niż 24 h. W tym czasie prowadziła już budowę pałacu w Kamieńsku. Postanowiła zatem kupić majątek w pobliskiej Bilej Vodzie na terenie Monarchii Habsburskiej, skąd pilnowała przebiegu prac budowlanych. Akt ten niezwykle dobrze pokazuje charakter i niezłomność księżnej.  

Majątek na Śląsku księżna Marianna odziedziczyła po matce. W jego skład wchodziły majątki w Kamieńcu Ząbkowickim oraz w Bardzie, a także kamieniołom marmuru - z którego czerpała materiały do budowy rezydencji oraz cegielnia obniżająca koszty jego budowy. Księżna pomnażała swój majątek, co pozwoliło zachować jej niezależność aż do śmierci. Na Śląsku znana była także jako założycielka wielu kościołów protestanckich i katolickich, fundatorka licznych dróg. Przyczyniała się do poprawy życia okolicznych mieszkańców ziemi Śląskiej.  

Historia pałacu Marianny Orańskiej w Kamieńcu Ząbkowickim

Pałac w Kamieńsku był rezydencją letnią Marianny Orańskiej, która rozpoczęła jego budowę w 1838 roku. Po 18 latach ukończono czwartą kondygnację i pierwsi mieszkańcy wprowadzili się do rezydencji. Przez kolejne 15 lat pałac był dekorowany i wyposażany. Budowa tego niezwykłego obiektu zajęła 33 lata i pochłonęła 971 692 talary, co daje równowartość trzech ton złota

Zobacz też: Miasto znane z powulkanicznych piramid. Powstały na nich wyjątkowe budowle

Po śmierci księżnej Marianny Orańskiej w 1883 roku pałac zamieszkiwali jej potomkowie aż do 1945 roku, kiedy musieli uciekać przed nadchodzącą Armią Czerwoną. Ta z kolei wywiozła z pałacu cenne przedmioty i wyposażenie. Zanim żołnierze opuścili pałac, podpalili go i zamienili w ruinę. Ocalałe kolumny i marmurowe podłogi po wojnie zostały wywiezione do stolicy, aby pomóc w jej odbudowie.  

Przez kolejne 50 lat pałac niszczał. Dopiero w 2012 roku powrócił pod zarząd Gminy Kamieniec Ząbkowicki i rozpoczęła się jego odbudowa. Dziś turyści mogą zwiedzać jego mury także zimą, podziwiać ogród i działającą fontannę. Podczas wizyty obiekt zwiedza się z przewodnikiem, który przybliża jego historię i pozwala ujrzeć w zniszczonych murach dawną świetność pałacu.  

Źródło: palacmarianny.com.pl, szlakzamkowipalacow.eu, whitemad.pl 

Zobacz też:

Wyjątkowy zamek na Dolnym Śląsku. To miejsce owiane mrocznymi legendami

Kiedyś były ich miliony, dziś trudno je spotkać. Jest nadzieja dla szaraka?

To najstarszy drewniany kościół w Polsce. Unikat na światową skalę

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Dolny Śląsk | ciekawostki