Reklama
Reklama

Tej góry nie można lekceważyć. Jej szczyt jest jak piorunochron

Świnica to jeden z najbardziej rozpoznawalnych szczytów Tatr Wysokich, przyciągający wielu turystów. Jednak góra ta bywa niezwykle niebezpieczna. Znajdujący się na szczycie system łańcuchów i klamer, który ma ułatwiać wspinaczkę, sprawia jednocześnie, że Świnica działa jak piorunochron, a nagłe burze mogą stanowić śmiertelne zagrożenie. Do tego dochodzi ryzyko obrywów skalnych i trudne warunki terenowe. Co sprawia, że Świnica jest tak zdradliwa i dlaczego nie można jej lekceważyć?

Świnica. Szczyt, który działa jak piorunochron

Świnica to jeden z najbardziej charakterystycznych szczytów Tatr Wysokich, którego najwyższy wierzchołek ma wysokość 2301 m n.p.m. Stanowi pierwszy od zachodu wierzchołek tej części pasma i jest częścią głównej grani. Świnica góruje nad trzema dolinami: Walentkową, Gąsienicową oraz Dolinką pod Kołem. Szczyt ten od lat przyciąga turystów i wspinaczy, oferując spektakularne widoki zarówno na Tatry Wysokie, jak i łagodniejsze grzbiety Tatr Zachodnich, a przy dobrej widoczności – także na Beskidy i Babią Górę.

Świnica leży na czerwonym szlaku, którym można przejść m.in. przez Czerwone Wierchy i Kasprowy Wierch aż do Orlej Perci. Jest również łatwo dostępna od strony Kasprowego, co sprawia, że wielu turystów decyduje się na jej zdobycie, często nie zdając sobie sprawy z trudności, jakie ich czekają. Choć z technicznego punktu widzenia Świnica nie jest najtrudniejszym szlakiem w Tatrach, wymaga dobrej kondycji, odporności na ekspozycję oraz umiejętności korzystania z łańcuchów i klamer. 

Świnica to jeden z tatrzańskich szczytów, na którym burze zbierają wyjątkowo tragiczne żniwo. Liczne stalowe elementy na szlaku sprawiają, że pioruny uderzają tu częściej niż w innych rejonach. Największa tego typu tragedia na Świnicy miała miejsce 15 sierpnia 1939 roku, gdy burza zaskoczyła grupę turystów na szczycie. Piorun uderzył w zamontowane na szlaku metalowe elementy, co wywołało panikę i serię śmiertelnych upadków. W wyniku tego tragicznego zdarzenia zginęło sześć osób.

Obryw skalny na Świnicy

Mimo że Świnica oraz całe Tatry Wysokie wydają się masywne i trwałe, ich granitowe ściany podlegają erozji i wietrzeniu mrozowemu. To jeden z rodzajów wietrzenia fizycznego, polegający na rozdrabnianiu skał poprzez ciśnienie wywołane przez zamarzającą wodę, która wnika w szczeliny i pory skalne. Proces ten prowadzi do osłabienia struktury skał i ich odpadania.

Przeczytaj także: Mroczna legenda Zamarłej Turni. Czy Czarna Pani naprawdę istniała?

Najlepszym dowodem na to był ogromny obryw skalny, który miał miejsce 21 maja 2018 roku w pobliżu szlaku między Świnicą a Zawratem, na południowej stronie Niebieskiej Turni. Olbrzymie bloki skalne oderwały się od góry i runęły w stronę Dolinki pod Kołem, całkowicie niszcząc część szlaku. Powstały huk był słyszany nawet na Kasprowym Wierchu.

Na szczęście nikt wtedy nie zginął, ale zdarzenie to unaoczniło, jak dynamiczne i nieprzewidywalne mogą być Tatry. Tatrzański Park Narodowy zamknął szlak, a po jego odbudowie wprowadzono zasadę ruchu jednokierunkowego na odcinku Świnica–Zawrat, by ograniczyć liczbę przypadkowych turystów w tym trudnym terenie np. tych dostających się kolejką na Kasprowy Wierch.

Źródła: odkryjemygorynieznane.pl, planetagor.pl

Zobacz też:

Ten majestatyczny ptak to prawdziwy łowca. W Polsce jest ich niewiele

Zadziwiające fakty z życia mrówek. Nowe odkrycie naukowców

Ten kot przetrwa nawet na Saharze. Żywi się jadowitymi wężami

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: przyroda | ciekawe miejsca