Spis treści:
- Foki bałtyckie
- Jakie zagrożenia czyhają na foki?
- Jak naukowcy ratują foki?
Foki bałtyckie
W Bałtyku żyją trzy gatunki fok. Najmniejsze i zarazem najrzadziej spotykane na polskim wybrzeżu to foka obrączkowa. Jest gatunkiem arktycznym i zasiedla głównie Zatokę Fińską i Botnicką. W 2021 roku zamieszkiwało Bałtyk ok. 14 tys. osobników.
Drugim co do wielkości gatunkiem fok jest foka pospolita zamieszkująca płytkie wody. W Polsce najczęściej można ją spotkać u ujścia Wisły Przekop. Jej populację szacuje się na ok. 2 tys. osobników według danych z 2021 roku.
Ostatnim gatunkiem największym i najczęściej spotykanym na polskim wybrzeżu jest foka szara. Według danych z 2021 roku w Bałtyku mieszkało ok. 42 tys. osobników, dziś jest to już 60 tys. W Polsce stado fok szarych osiedliło się w rezerwacie Mewia Łacha, gdzie spotyka się grupy o wielkości nawet 900 osobników.
Choć obserwuje się wzrost populacji fok w Bałtyku, jest to gatunek dalej objęty ochroną.
Jakie zagrożenia czyhają na foki?
Niegdyś głównym zagrożeniem dla fok był człowiek, który na nie polował. Tym działaniem zepchnął ten gatunek na skraj wyginięcia. Choć i dziś obecność człowieka na wybrzeżu jest poważnym problemem dla utrzymania naturalnych siedlisk fok, tak w Bałtyku czyha na nie więcej niebezpieczeństw.
Jednym z nich jest przyłów. Niestety sieci rybackie są rozstawianie w rejonach, w których przebywają foki lub na trasach ich wędrówek. To powoduje, że zwierzęta plączą się w sieci i w ten sposób giną. Najczęściej są to młode foki.
Innym niebezpieczeństwem są zanieczyszczenia środowiska. Związki chlorowcopochodne wykrywane w tkankach zwierząt powodują deformację narządów płciowych samic i utrudniają rozród. Obecnie obserwuje się spadek tych zanieczyszczeń, co również wpływa na lepszą kondycję samic.
Jak naukowcy ratują foki?
Jednym ze sposobów ochrony fok jest tworzenie ostoi, do których człowiek ma ograniczony dostęp. Na terenie tym jest zakaz plażowania czy uprawiania sportów morskich oraz połowów. Wszystko to ma na celu zapewnienie spokoju fokom odpoczywającym na plaży.
Naukowcy ze Stacji Morskiej w Helu prowadzą także coroczną akcję ratunkową młodych szczeniąt fok, które zbyt wcześnie utraciły kontakt z matką. Naukowcy często odnajdują słabe i odwodnione szczenięta, które wymagają pomocy.
Jak wspomina dr Iwona Pawliczka w rozmowie z PAP, młode w pierwszych tygodniach życia żywią się tylko tłustym mlekiem matki. Jeśli zostaną od niej odcięte, często giną z głodu. W ośrodku rehabilitacyjnym dla szczeniąt młode foki otrzymują przez sondę specjalną owsiankę rybną składającą się z ryb, tranu, witamin i mikroelementów. Następnie młode foki uczą się samodzielnie jeść ryby.
Akcje ratunkowe młodych fok przypadają właśnie w okolicach marca. To wówczas samice wydają na świat jedno młode. Okres ten zbiega się w ich życiu z okresem godowym, dzięki czemu tuż po wydaniu na świat potomstwa samice mogą być ponownie zapłodnione. Ciąża u fok szarych trwa 11,5 miesięcy.
Źródło: hub.pl, fokarium.ug.edu.pl, zielona.interia.pl






