Reklama
Reklama

Małe góry, duża frajda. To miejsce w Polsce jest idealne na sanki

Zimowa rekreacja nie musi oznaczać dalekiego wyjazdu w góry ani zatłoczonych kurortów. Na Dolnym Śląsku istnieje miejsce, które dzięki naturalnemu ukształtowaniu terenu od lat pełni funkcję atrakcji saneczkowej. Wyjaśniamy, gdzie leżą Kocie Góry i dlaczego zimą właśnie tam sanki świetnie łączą się ze spacerem i zwiedzaniem.

Wzgórza Trzebnickie: najlepsze miejsce na sanki

Pofałdowany pas wzniesień na północ od Wrocławia tworzy jeden z najbardziej charakterystycznych krajobrazów Dolnego Śląska, a jego naturalnym zapleczem miejskim pozostaje Trzebnica. Obszar ten jest częścią Wału Trzebnickiego, czyli zwartej struktury morenowej uformowanej przez lądolód, o wyraźnych różnicach wysokości i długich, łagodnie opadających stokach. W wielu punktach przewyższenia przekraczają sto metrów, co pozwala na rekreację zimową bez ingerencji w teren i bez potrzeby budowy infrastruktury narciarskiej. Najwyższe lokalne kulminacje sięgają około 258 metrów nad poziomem morza, oferując warunki wystarczające do jazdy na sankach, a jednocześnie dostępne dla osób bez górskiego doświadczenia.

Najbardziej rozpoznawalnym miejscem w granicach miasta jest Winna Góra, powszechnie znana jako Kocia Góra. To wzniesienie o wysokości około 219 metrów nad poziomem morza, położone w bezpośrednim sąsiedztwie zabudowy, z którego rozciąga się widok na centrum i okoliczne tereny. Zimą zachodni stok pełni rolę naturalnej górki saneczkowej, wykorzystywanej spontanicznie przez mieszkańców i osoby przyjezdne. Uporządkowane w ostatnich latach dojścia, schody oraz elementy małej architektury skracają czas wejścia na szczyt, a taras widokowy wyznacza czytelny punkt orientacyjny.

Przeczytaj też: Tam padł rekord zimna w Polsce. Czy w tym roku zostanie pobity?

Na korzyść tej lokalizacji działa również prosty dojazd, zwłaszcza z Wrocławia, skąd najszybciej dotrzeć drogą ekspresową S5. Niewielka odległość sprzyja planowaniu kilkugodzinnych wypadów bez konieczności noclegu. Alternatywą pozostaje kolej, choć w sezonie zimowym 2026 z uwagi na prace modernizacyjne linii trzeba liczyć się z czasowymi zmianami organizacji ruchu i komunikacją zastępczą. Na miejscu funkcjonuje infrastruktura uzupełniająca, w tym gminny kompleks rekreacyjny Trzebnica Zdrój przy ulicy Leśnej, co pozwala połączyć aktywność na świeżym powietrzu z ofertą rekreacji pod dachem.

Co warto zobaczyć w Trzebnicy?

Zwiedzanie miasta najlepiej rozpocząć od historycznego zespołu klasztornego, który porządkuje opowieść o jego dziejach i znaczeniu w regionie. Międzynarodowe Sanktuarium św. Jadwigi Śląskiej pełni dziś funkcję nie tylko religijną, lecz także muzealną i edukacyjną, pokazując Trzebnicę jako ważny ośrodek średniowiecznego Śląska. Obiekt udostępnia zwiedzającym rozległe wnętrza i wybrane przestrzenie historyczne, co zimą ma szczególne znaczenie ze względu na niezależność od pogody.

Przeczytaj też: Taki widok na zabytki Gdańska nie zdarza się często. Zamarznięta Motława hitem zimy

Drugim ważnym punktem jest miejski rynek, pełniący funkcję centralnej, czytelnie zaprojektowanej przestrzeni publicznej. W ostatnich latach stał się on miejscem cyklicznych wydarzeń kulturalnych i lokalnych inicjatyw, natomiast zimą działa przede wszystkim jako logicznie poprowadzona trasa spacerowa przez śródmieście. Charakter miasta podkreślają rozmieszczone w jego obrębie figurki trzebnickich kotów, które tworzą spójny motyw identyfikacyjny i naturalnie prowadzą między kolejnymi punktami centrum. Niewielka skala rynku sprzyja spokojnemu zwiedzaniu, pozwalając poruszać się bez konieczności korzystania z samochodu.

Inne oblicze Trzebnicy ujawnia się na obrzeżach, w miejscach gdzie zabudowa stopniowo ustępuje terenom leśnym i łagodnym wzniesieniom. Zimą szczególnie popularne są okolice Winnej Góry, skąd rozciągają się widoki na miasto i fragmenty Wału Trzebnickiego, a także leśne ścieżki prowadzące w kierunku pofałdowanego zaplecza krajobrazowego. W trakcie takich spacerów natrafimy na punkty widokowe, zachowane elementy dawnej infrastruktury uzdrowiskowej oraz fragmenty naturalnych buczyn, które także zimą pozostają łatwo dostępne i tworzą atrakcyjną przestrzeń rekreacyjną wokół miasta.

Źródła: turystyka.trzebnica.pl, przyrodniczo.pl

Zobacz też:

Wyjątkowe zjawisko w zimie. W tych warunkach może być niebezpieczne

Zmiana czasu w 2026 roku po raz ostatni? Jest projekt ustawy

Tych kwiatów nie zobaczymy w lutym? Przedwiośnie inne niż zwykle

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: przyroda | ciekawostki