Nadmorska miejscowość znika bezpowrotnie. W 2050 roku jej nie zobaczymy?

Agnieszka Boreczek

Oprac.: Agnieszka Boreczek

Źródło: https://www.forum.com.pl/editorial?blob=mag.QQY~sp.Happisburgh&mp_sed=0738791483&rpp=120
Źródło: https://www.forum.com.pl/editorial?blob=mag.QQY~sp.Happisburgh&mp_sed=0738791483&rpp=120Agencja FORUM

Spis treści:

  1. Morze zabiera domy i drogi
  2. Dlaczego właśnie Happisburgh?
  3. Próby ratowania - walka z czasem
  4. Wioska widmo czy atrakcja turystyczna?
  5. Nie tylko Happisburgh

Morze zabiera domy i drogi

To nie prognoza, to fakt. Happisburgh znika każdego roku. To proces, który jest już w toku i którego nie da się całkowicie zatrzymać.

Dlaczego właśnie Happisburgh?

Próby ratowania - walka z czasem

Te konstrukcje projektowano w innym klimacie, dla innego morza. Dziś natura jest silniejsza niż beton.

Wioska widmo czy atrakcja turystyczna?

To jak cofnięcie się w czasie. Ale jednocześnie wiemy, że patrzymy na coś, co za chwilę zniknie.

Nie tylko Happisburgh

  • W 2024 roku w East Yorkshire odnotowano aż 12 metrów erozji w ciągu jednego sezonu.
  • Plaże takie jak Barmston czy Southport również stoją w obliczu katastrofy - jedne znikają pod wodą, inne zarastają i stają się niedostępne dla turystów.
  • Nawet znane kurorty jak Blackpool czy Brighton inwestują dziesiątki milionów funtów w systemy obronne, które mają spowolnić proces.
Odwiedzajcie Happisburgh, póki istnieje. Bo gdy morze je zabierze, nie zostanie nic poza wspomnieniami i zdjęciami.

Zobacz również:

Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?